Murray.... 1-wszy set 4 piłki na *4-0, nie wykorzystał, po czym nagle w secie robi się 5-5 i ledwo wyciąga seta na 7-5. Drugi set planowo, gładko. Trzeci set prowadzi *3-1 30-0 po czym łamany jest do 30-tu heh, wygrywa ostatecznie tego seta, ale under nie wchodzi 1 gemem, nie o to chodzi nawet bo reszta meczy nie weszła, chodzi mi o sam fakt, że Murray za łatwy do złamania jest, choć trzeba przyznać, że Serra dzisaij grał znakomicie.
Del Potro w całym meczu wygrał 1 pkt więcej od Floriana Mayera, to by chyba wystarczyło jako podsumowanie. Juan Martin gra padake, nierówno strasznie, przegrać z Niemcem seta 0-6 to już kompromitacja.
Nadal jak to Nadal mecz wyciagnął, ale męczarnia to była niebywała. Słabszy mecz z jego strony dzisiaj, za mało atakował, no i Kolszi dzisiaj też super.